Burza mózgów

W pracy coachera często spotykamy się z metodami, których skuteczność nie została potwierdzona lub które mogą być skuteczne, jednak wykorzystane w niewłaściwy sposób tracą swój potencjał coachingowy. Dziś opowiemy o popularnej metodzie zwanej metodą burzy mózgów. Zweryfikujemy możliwości, które daje ta metoda a także dowiemy się, dlaczego zbyt liczne grupy nie są wskazane w trakcie burzy i jak mocno negatywnie wpływają na zdrowie psychologiczne.

Burzliwa dyskusja, czyli jak rozgardiasz wpływa na efekty

Mówiąc o “burzy mózgów” musimy rozróżnić ją od debaty telewizyjnej. Mając ten drugi obraz w głowie widzimy przekrzykującą się gawiedź i jeszcze głośnej krzyczącego na nią pana redaktora. To, co jest burzliwą dyskusją nie do końca wpisuje się w ramy burzy mózgów.

Burza mózgów – jak sama nazwa wskazuje – odbywa się przede wszystkim w głowie, a nie na ustach. Usta są jedynie narzędziem do wypowiadania pomysłów, które wpadają uczestnikom do głowy. To jest pierwsze założenie techniki: generowanie pomysłów.

Kolejnym założeniem jest unikanie krytykowania pomysłów (czy dostrzegasz już przeciwieństwo w debacie telewizyjnej?). Nawet, jeśli pomysł jest idiotyczny, może stanowić zalążek nowej, wartościowej idei. Zresztą, krytykowanie takich pomysłów wpłynęłoby negatywnie na zdrowie psychologiczne i zniweczyło efekty terapii.

Trzecim, niezwykle ważnym punktem jest próba udoskonalania się pojawiających pomysłów. Załóżmy, że członek dyskusji – Pan X – podaje pomysł przeprowadzenia udrażniania kanalizacji z użyciem żywych stworzeń. Pani Y – jako biolog – wie doskonale, że warunki panujące w danym kanale nie są na tyle sprzyjające, aby te stworzenia mogły tam przeżyć. Co robi? W żadnym razie nie tworzy zdania przeczącego. Raczej mówi coś w stylu „pomysł jest świetny. Trzeba się zastanowić, jakie zwierzęta najlepiej by się nadawały do tego celu. A może wykorzystać roboty?” Jeśli zrozumiemy ten schemat postępowania, mamy gwarancję, że pozostałe osoby nie będą obawiały się zabrać głosu.

Czwarta, ostatnia zasada to otwartość na nowe pomysły. Z punktu widzenia psychologii jest to bardzo istotne i łączy się pośrednio z poprzednimi zasadami. Jeżeli już wpadniemy w tor myślenia i wydaje nam się, że nic lepszego nie można wymyślić – to burza mózgów została przeprowadzona źle. Musimy stale mieć na uwadze, że pomysły nie są ostateczne i że zawsze można znaleźć lepsze rozwiązanie danego problemu.

Prawidłowo przeprowadzona burza mózgów gwarantuje sporo nowych, ciekawych pomysłów. Jeśli chcą państwo dowiedzieć się więcej i poznać rozszerzony zestaw zaleceń (jest jeszcze 7 dodatkowych podpunktów), zapraszamy na stronę https://moderator.edu.pl/efektywnosc-burzy-mozgow

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *